Jak łatwo wpaść w wir!
Czy dopadła Cię już świąteczna gorączka? Czy łapiesz już zadyszkę? A tu dopiero połowa grudnia! Jeszcze tyle rzeczy do ogarnięcia…
Ja się trochę zagalopowałam w zeszłym tygodniu, przyznaję się bez bicia 😊 Zauważyłam to na szczęście, i zadbałam o dłuższy sen. A dzięki wsparciu najbliższych zyskałam w weekend czas na swoje rozwojowe tematy, na które w tym tygodniu brakło już czasu.
Czasem tak jest, że mając najlepsze plany, życie nas zaskakuje i nagle musimy wygenerować kilka godzin extra na coś, co nie może poczekać. O ile to się zdarza raz na jakiś czas, można to jakoś nadrobić. Ale jeśli permanentnie spędzamy swój czas robiąc rzeczy, które wcale nie są na naszej agendzie, które w żaden sposób nie wpisują się w nasz plan długoterminowy (co dla nas ważne i co nas cieszy), to zapędzamy się w kozi róg.
Czy ja pędzę?
Ale skąd wiedzieć, że pędzimy za szybko, albo, że nie robimy właściwych rzeczy? Zwykle sygnałów jest dużo, ale nie zawsze je dostrzegamy. To może być uczucie niepokoju, napięcia, mniejszej cierpliwości niż zwykle, bóle ciała, ogólnie mniej radości na co dzień. Możemy to też odczytać z min naszych najbliższych czy współpracowników😉
I co wtedy zrobić? Jak tu odpuścić? Przecież samo się nie zrobi!
W grudniu mamy kumulację zadań i obowiązków, wiele z nich z deadlinami, no i jak tym zarządzić? Z czego zrezygnować? Czy to w ogóle jest możliwe?
Mamy jeszcze około dwóch tygodni do Świąt. Wyobraź sobie, że jest już 24.12. Co takiego absolutnie musisz zrobić w najbliższym czasie? Wypisz sobie na kartce, a potem sprawdź jeszcze raz, czy naprawdę to musi być zrobione teraz? Co się stanie, jak tego nie zrobisz? Jeśli musi być zrobione, kto inny mógłby to zrobić? Weź głęboki oddech i zadbaj o siebie. Nie daj się wpędzić w wir. Atmosfery świątecznej nie da się odtworzyć. Może warto jednak trochę zwolnić?
Co ma większy sens?
Ja myślę, że kosztem mniej gruntownych porządków wygospodaruję czas na pieczenie ciasteczek z dziećmi, a może zrobimy nawet jakieś ozdoby razem? To będzie miało o wiele większy sens i zapadnie nam w pamięć o wiele lepiej, niż porządek w szufladach (na to jest czas cały rok 😉).
A Wy z czego zrezygnujecie? Co odpuścicie?
Zapraszam Was na moją stronę po więcej inspiracji: https://www.barbara.preis.pl/ (tam też do ściągnięcia mój planer) lub funpage https://www.facebook.com/CoachProduktywnychKobiet.
Pozdrawiam, Basia
The form you have selected does not exist.
